Miłość od pierwszego wejrzenia [opowiastka]

milosc od pierwszego wejrzenia

Rok napisania: 2004. Ewidentnie widać nawiązanie do harlequinów. Nie powinnam ich czytać, oj, nie powinnam. Stanęła jak wryta. Nie mogła uwierzyć własnym oczom…”Jaki śliczny! Jaki cudowny!” – myślała. Wprawdzie zauważyła tylko jego niebieskie oczy przymrużone lekko od blasku zimowego słońca odbijającego się w śniegu, a spod jego czapki wystawała tylko mała kępka ciemnych brwi, ale to jej nie przeszkadzało w dostrzeżeniu jego niezwykłej urody. Stała tak przed sklepem zauroczona, gdy ON już był w środku – wysoki, barczysty, z szalikiem owiniętym wokół szyi po sam orli nos. Czuła się jak w niebie. Po raz pierwszy doświadczyła takiego uczucia. Przez tę jedną sekundę, kiedy ON zajrzał jej głęboko w oczy poczuła, że zatraca się w błękitnej toni. Stopami ledwo sięgała twardego […]

Czytaj więcej

Jasiu Wędrowniczek z tobołkiem doświadczeń [opowiastka barowa]

jasiu wedrowniczek

Tekst powstał w lutym 2005 roku. Była to reakcja na prawdziwe zdarzenie, jakim było szwendanie się po mieście w celu znalezienia miejsca w lokalu. Dzisiaj na to powiedzielibyśmy „clubbing”. Wtedy na to mówiliśmy „wkurwing”. Czytając teraz ten tekst, mam wrażenie, że był to okres, w którym mi czegoś dobitnie brakowało. I niekoniecznie piszę o piwie… Biedny jest los równie biednego studenta. Jak już nastanie długo wyczekiwany dzień – dzień przerwy od zajęć i nauki, wtedy okazuje się, że praktycznie choćby się chciało zrobić coś niekonwencjonalnego, to nie ma jak! Żorskie* puby skutecznie uniemożliwiają dostęp do rozrywki i zabawy tym lekko uśpionym, którzy dopiero w godzinach późnowieczornych ocknęli się i stwierdzili, że „w sumie nie mają dzisiaj nic do roboty” i […]

Czytaj więcej

Zięciowata mama [felieton]

zieciowata mama

Felieton pt. „Zięciowata mama” został przeze mnie napisany w czasach licealnych, na lekcji biologii bodajże. Dałam go polonistce do oceny i nie było już wyjścia. Rozchichotana powiedziała, że felieton idzie na konkurs. Poszedł i zdobył II miejsce w Ogólnopolskim Konkursie na Felieton Prasowy imienia red. Michała Ogórka (2003 rok). Czasem warto olać lekcję… PS Moja mama nadal jest o ten tekst zła („Zrobiłaś ze mnie potwora!”). Zgubiony mój los niedoszłej panny młodej. A tak chciałam zostać starą panną (oczywiście z dzieckiem), która atakowałaby naród męski na słynnych herbatkach u „cioci Celi”. A wszystko przez moją ukochaną mamusię, do której nie dociera myśl, ze jej córunia jest feministką i kontakty z chłopakami ogranicza do minimum. Ilekroć do domu sprowadzę jakiegoś mężczyznę, moja mamuśka ożywa. […]

Czytaj więcej
1 2