Celinka

Korespondencja z przedstawicielką pewnej ubezpieczalni trwała kilka maili, podczas których mnie szlag trafiał, ale ostatnia jej wiadomość, zaczynająca się od: „Pani Celinko” doprowadziła mnie wręcz do szewskiej pasji.

Komentarz siedzącej naprzeciwko koleżanki: „Tamta jeszcze nie wie, co uczyniła…”.