Kwiaty dla niej

On: Dlaczego tak cały czas mówisz o kwiatach?
Ona: Bo chcę dostać kwiaty. Dawno mi kwiatów nie kupiłeś.
On: Ta… (i olewka)

I weź tu kobieto stosuj komunikaty bezpośrednie… I tak cię zleje. A wszystko przez to, że 12 lat temu na walentynki powiedziałaś mu, żeby nie kupował żadnych kwiatów, bo wolisz czteropak piwa. To akurat pamięta doskonale!

  • Ola

    Też mnie zawsze bawią te komunikaty bezpośrednie 🙂 Bo ja zawsze tak komentuję swoje zdanie i co z tego 😀 Jeżeli facet nie chce czegoś zrobić, to tego nie zrobi, bo po prostu nie ma na to ochoty, a nie dlatego, bo czegoś nie zrozumiał 😉

    • Ja widzę, że każda kwestia, która jest inna niż ta, którą kiedyś tam powiedziałam, jest kwitowana w podobny sposób 🙂 Ot, przyzwyczajenie i też niemożność zrozumienia, że jednak człowiek i jego pragnienia mogły się zmienić przez te 12 lat :)… A kwiaty dostałam – przez pocztę kwiatową bujny bukiet ze stosownym liscikiem „Masz te kwiaty:)” z czteropakiem piwa. Ot, kompromis 😀