Pamiętają

Ten uczuć… Poznajesz ludzi na piwie, okazuje się, że pracują w firmie, w której i ty miałaś swój epizod. Epizod dokładnie trwał jeden dzień, bo po pierwszym dniu próbnym zrezygnowałaś. I podobno w tej firmie nadal opowiadają anegdotę o takiej, co po jednym dniu się zorientowała w chaosie i wypieprzyła. Najśmieszniejsze jest to, że zaraz po mnie zrezygnowała też dziewczyna, która była na próbie razem ze mną. A było to prawie trzy lata temu. Pamiętają, chlip.

Czytaj więcej

Żuleo i Żulia

Co jest gorsze? Sytuacje miały miejsce jedna po drugiej, po 22, gdy ciemno i głucho, a ja szłam plantami krakowskimi. Sytuacja 1 – Żuleo – Pani! Pani zaczeka! No to przystopowałam lekko, bo ciężko człowieka obejść, gdy staje ci na środku drogi. – Pomoże mi pani? – W czym? Wskazuje na swoje krocze i mówi: – Zacięło się kurewstwo. Pomoże pani? Tak, zgadliście. Żuleo chciał, abym pomajstrowała mu przy rozporku. Nie wiem, czy wołała go potrzeba masturbacyjna czy fizjologiczna, ale jeśli chodzi o to drugie, to ewidentnie było już po, bo był obsikany. Zapach też nie pozostawiał żadnych złudzeń (zapach raczej sugerował, że to „po” było wielokrotne). Nie pomogłam. Szybko się oddaliłam przy nawoływaniu, że jestem skurwiałą kurwą i żebym […]

Czytaj więcej

Rozkmina o cyckach i penisach

To jest fascynujące, że jest społeczne przyzwolenie na ciągłe gadanie o cyckach. Ciągle cycki, cycki – wszyscy się śmieją i mają cyckowy ubaw. Ale gdy rzucasz „penis”, to zaraz wzrok rozbiegany i zażenowany uśmiech. O zabawkach dla mężczyzn można gadać, a jak kobieta powie o swojej ulubionej zabawce to nagle cisza?

Czytaj więcej

Koniec z weselem

Za 9 dni wesele znajomych. Idealny moment na to, by Twojemu partnerowi strzeliło coś w kręgosłupie i by ból go na dobre unieruchomił. A wszystko dlatego, że jakaś pijana bździągwa na wyjeździe firmowym wzięła go do tańca, pozarzucała nim na prawo i lewo, ponaciągała ręce do granic możliwości, pokopała też po kostkach. Nie zapomniała również kilka razy wydupcyć się majestatycznie na ziemię, ale ponoć dość szybko się podnosiła i nie puszczała swojej ofiary. Zyskałam w domu biadującego mężczyznę, który stęka nawet przy pierdnięciu. W piździec za to poszły trzy lekcje tańca towarzyskiego, które braliśmy rok temu, byle G. nauczył się jako tako poruszać i przestał zamiatać jajami podłogę przy tańcu. Znajdę cię i dojadę cię, ty pijana $#%^&*(%$*!

Czytaj więcej

Raz, dwa… sześć kotków

Śniło mi się dziś, że do domu przyniosłam sześć kotów. Pamiętam, że byłam lekko opita, wracałam z baru i zgarnęłam je z ulicy. Pamiętam nawet, jak wyglądały i jak się zachowywały. Czy to był sen proroczy? Czy wypicie dwóch, trzech piw zakończy się sześcioma kotami? A może to „sześć” oznacza, że mam wypić sześć piw? Lubię pić i lubię koteczki. Będzie więc jak w dzieciństwie – też grzecznie szóstki przynosiłam. Wtedy ze szkoły, dzisiaj z baru.

Czytaj więcej

Zakupy z mężczyzną

Zbliża się ślub dobrych znajomych, zatem trzeba machnąć jakąś kreację. Dzisiaj ubieramy G. Właśnie jedziemy kupić mu jakąś koszulę i spodnie. Jeśli uważacie, że zakupy w przypadku mężczyzn to pięć minut roboty, to się mylicie. Nigdy nie byliście na zakupach z G. Tutaj to on grzebie, przebiera, wybiera, marudzi, a ja fuczę i tylko donoszę mu nowe rozmiary, bo tu w klacie za ciasno, tam w jajka pije. Po takiej ciuchowej walce to potrafię tylko zasiąść na pierwszej lepszej ławce i moje zakupy czy plany już się nie liczą. Macham ręką, że pójdę sobie jutro/pojutrze/później sama. Byle bez niego. Wysysacza energii.

Czytaj więcej

Strzelające guziki

Godzina 7 rano. Budzą mnie jakieś jęki i wzdychania, przeplatane kurwą. Okazało się, że G. odprasował swój outfit na szkolenie, a po założeniu wyszło na to, że… nie mieści się. Czekało mnie szybkie przeszywanie guzika w spodniach, byleby się zapiął, a koszulę zastąpił zwykły T-shirt. I od razu przypomniało mi się, jak lata temu wcisnął się w swój maturalny garnitur na obronę magisterki i w trakcie głębokiej przemowy, guzik z gaci mu wystrzelił! Bebech wyskoczył na wierzch, ale chłop nie stracił rezonu. Dzisiaj ten guzik przyszyłam mu bardzo solidnie. Niech nie strzela guzikami jak z kałasznikowa.

Czytaj więcej
1 2 3 4 8